Wycieczki

Stanisław Włostowski o Grecji przed zimą

 

 Ukraina - moja miłość -                                                          wspomnienia z wycieczki do Kijowa I Odessy

 

   
   

Kolejny raz zwarta grupa polonistów, osób towarzyszących  i sympatyków SNaP  nocą 26 czerwca 2007 roku wyruszyła na długą wędrówkę. Czekała nas podróż w nieznane.

     Po drodze do wesołego autobusu dosiadali się kolejni miłośnicy dalekich wypraw. Ostatni podróżni czekali na nas w Augustowie. Aromatyczna kawa przygotowana przez gospodarzy wprawiła wszystkich w bardzo dobry nastrój, a zaspanych postawiła na nogi.

     Przekroczyliśmy granicę państwa i dotarliśmy do Kowna. Spacerowaliśmy po urokliwych uliczkach, którymi kiedyś chadzał Adam Mickiewicz. Szukaliśmy jego śladów.Wieczorem dotarliśmy do Rygi. Następnego dnia podziwialiśmy pełne uroku secesyjne kamieniczki, budynki Malej i Wielkiej Gildy.  Wszystkich ogromnie zaciekawiła odbywająca się zmiana warty przed Pomnikiem Wolności.  Wspaniale tło do pamiątkowych zdjęć stanowił Dom Bractwa Czarnogłowych oraz miejsce upamiętniające postawienie pierwszej choinki.

    Kolejny dzień podróży zakończyliśmy noclegiem w Tallinie. Po śniadaniu wyruszyliśmy na przechadzkę po tym urokliwym mieście. Zamek i wieże strażnicze na miejskich murach, ratusz na placu pełnym cudownych kawiarenek wywarły na nas niezapomniane wrażenie. Mieliśmy też okazję popróbować słodkości na wystawie ręcznie malowanych marcepanów.

         

TALLIN - MAŁY PETRHOF                                                        TALLIN

 

   Pożegnaliśmy z żalem tallińską starówkę i udaliśmy się  w morską podróż do Helsinek. Ukołysani bałtyckimi falami dotarliśmy na miejsce. Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się na nocny wypoczynek, choć za oknem było całkiem jasno, mimo późnej pory.

   Helsinki zachwycają saunami, zielenią, spokojem i ….spacerującymi po trawnikach stadkami kaczek. Niezwykły pomnik Jana Sibeliusa, katedra luterańska na Placu  Senackim, Sobór Uspieński oraz kościół wykuty w skale to miejsca reprezentujące miasto. Zachwycają swą prostotą.

   Po długiej podróży dotarliśmy wreszcie do celu. Ksiądz Lato serdecznie nas przywitał w swych gościnnych progach.. Mimo późnej pory i zmęczenia wielu  z nas ruszyło poznać nocne życie Sankt -Petersburga.

      

   Ermitaż                                                     Sobór Pana Jezusa na Krwi                        Petersburg nocą

Dni spędzone w tym ogromnym mieście pełnym zabytków, wspaniałych budowli i pomników minęły bardzo szybko. Codziennie czekały nas nowe atrakcje. Liczne cerkwie i pałace, Ermitaż, Carskie Sioło, Peterhof – to zabytki ukazujące świetność minionych epok i potęgę władców Rosji. Wspaniały nocny rejs po Newie i widok podnoszących się mostów był niesamowity.

 

         

            Zwodzony most nad Newą                                                                 Peterhof

 Białe noce całkowicie zmieniły rytm naszego życia. W pełni korzystaliśmy z uroków tak długo trwającego dnia.

    Z żalem, ale z bagażem wspomnień opuściliśmy Sanki-Petersburg. Czekało na nas Wilno z Ostrą Bramą oraz starymi uliczkami,  po których spacerowali Mickiewicz    i Słowacki. Ogromnych wzruszeń dostarczył pobyt na Rossie. Zmęczeni, lecz zadowoleni wracaliśmy do Polski. Serdeczna atmosfera, zawarte znajomości, dbałość organizatorów o dobrą kondycję ducha i ciała sprawiły, że wciąż wracamy pamięcią do tej wyprawy i już myślimy o następnej. Do zobaczenia za rok.                                                                                                                        Bogusława Witkowska